Miłość…
Pokochałem kobietę mi
niedostępną
Pokochałem kobietę
tak mi odległą
Nie mogłem jej
trzymać za rękę
Nie mogłem patrzeć na
jej sukienkę
Nie mogłem mówić
patrząc w jej oczy
Pokochałem kobietę
przepiękną
Pokochałem kobietę
zawziętą
Nie mogłem podziwiać
jej włosów
Nie mogłem kochać jej
oczu
Nie mogłem przytulić
w dzień zimny
Pokochałem kobietę o
pięknym uśmiechu
Pokochałem kobietę o
przepięknym obliczu
W końcu możemy być
razem
W końcu dzielić
chwilę w godzinie
Ja dla niej ona dla
mnie
To już pół roku
minęło
Kiedy jej rzekłem co
czuję
Żyjąc nadzieją
wiedziałem
Że poznam w swym
życiu co to jest miłość
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz