wtorek, 15 września 2015

Tęsknota

-Chciałbym Ci coś powiedzieć. Dawno cię już nie widziałem, nie rozmawialiśmy ze sobą. Tęsknię za tobą i brakuje mi Ciebie.
Podobne słowa, powiedział chyba każdy z nas. Choć nie każdy z nas je usłyszał. Tęsknota – czym jest i skąd się ona bierze?  Moim skromnym zdaniem tęsknota nie bierze się – uwaga będę teraz szokował – z miłości. Przecież tęsknimy za kimś kogo nie musimy koniecznie kochać. Tęsknimy za miejscami, w których byliśmy, tęsknimy nawet za smakami dzieciństwa itp.
Dlaczego tęsknimy? Pytanie tak trudne jak zadanie na maturze z matmy rozszerzonej z ostatniej strony arkusza.
Tęsknimy, bo nam czegoś, kogoś brakuje. Tęsknotę połączyłbym z sentymentem. Oczywiście nie jestem znawcą i mogę się mylić. Wydaje mi się jednak, że te dwa słowa, uczucia trzeba ze sobą połączyć, aby zrozumieć lub postarać się zrozumieć to co chcę wyjaśnić.  Każdy człowiek za czymś tęskni, nawet nieświadomie. Tęsknota jest uczuciem i to bardzo silnym, choć nie tak silnym jak miłość.
Chciałem zaskoczyć was jakąś złotą myślą, która powali was z nóg, ale nie dziś.  Tęsknota to stan, w którym... no właśnie, w którym dzieje się z nami coś dziwnego.  Odczuwamy brak kogoś  lub czegoś. W czasie zawieruch wojennych ludzie tęsknili za spokojem i pokojem. Tęsknota, więc dotyczy praktycznie każdej dziedziny naszego życia.
Tęsknimy również po śmierci kogoś bliskiego. Dlaczego jednak tęsknimy? Skąd w nas bierze się takie uczucie? Trudno jest mi odpowiedzieć na to pytanie. Tęsknimy może dlatego, że tak ma być. Tęsknota przypomina nam o kimś. Zobaczcie, gdybyśmy nie tęsknili, to byśmy z pewnością zapominali o bliskich nam osobach, czy rzeczach.  Co do rzeczy jednak zwróciłbym się w stronę sentymentu niźli tęsknoty.  
Użyjmy teraz naszej wyobraźni. Mamy zakochaną parę, są szczęśliwi, pełni wigoru.  Załóżmy, że chłopak albo dziewczyna gdzieś  wyjeżdża. Płacz ogarnia młodą parę, jak oni wytrzymają rozstanie? 

Z automatu powinno włączyć się w nich uczucie tęsknoty. Super jeśli ono się włącza. Gorzej jeśli ono nie zadziała. Co wtedy? Jeśli nie tęsknimy, jeśli wyobrażamy sobie życie bez tej drugiej osoby, to czy mamy do czynienia z miłością? Odpowiedzmy sobie na to sami.   

Wypadałoby jakoś ładnie zakończyć  moje rozważania na temat tęsknoty.  Nie wiem do czego mógłbym ją porównać.  Dobrze jest za kimś tęsknić. Dobrze jest czuć sentyment do rzeczy.  Jakie byłoby nasze życie bez wspomnień? Tęsknota jest zapalnikiem, który uruchamia wspomnienia.  Dlatego nie jest to złe uczucie, choć czasami tęsknota przynosi ból.  W dzisiejszym świecie uczucie bólu przynosi praktycznie wszystko. Sorry taki mamy klimat.
Zaczynam lądować. Każdy z nas tęskni. Każdy z nas ma jakieś wspomnienia. Pamiętajmy o osobach, za którymi tęsknimy.  Powiedzmy to tym osobom. Niech one wiedzą, że ktoś za nimi tęskni. Napiszmy do nich smsa. Zadzwońmy. To nic nie kosztuje, a może w jakiś sposób nasz dzień nabierze kolorów.  Trzymajcie się ciepło.
P.S
Być może na blogu będę pojawiać się jakieś tematyczne notki. Piszcie w komentarzach, o czym chcielibyście przeczytać. Dajcie mi powód to przemyśleń. Do zobaczenia.
P.S 2

Tęsknie za komentarzami :D

2 komentarze:

  1. Tęsknota to też docenienie czegoś co posiadaliśmy i co utraciliśmy czasem bezpowrotnie. Czasem przyczyniamy się do tej utraty, a wtedy tęsknota łączy się z wyrzutami sumienia, często też nasze przyczynianie się nie jest realne jednak stwierdzamy, że to wszystko nasza wina, nie potrafimy realnie i na chłodno na coś popatrzeć. Nasza tęsknota nas przygniata, a czasem potrafi zabić w nas to co najlepsze jak zresztą każde uczucie, które jest "przedawkowane". Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń