W swoich
rozważaniach poruszałem już wiele spraw. Ostatni wpis dotyczył przyjaźni. Dziś
chciałbym po raz kolejny wrócić do miłości. Kiedyś już o tym pisałem, ale w
innej formie. Miłość to jedno z
największych, najpotężniejszych uczuć, którym człowiek jest obdarzony i którym
potrafi obdarzać drugą personę.
Czym jest miłość?
Szczerze, to nie wiem. Każdy z nas ma
swoją definicję tego stanu. Jest to genialne. Jednak w każdym określeniu
pojawia się to samo słowo, a jest nim uczucie, relacja. Najgłębszą miłością Bóg obdarzył człowieka.
Sorry musiałem to napisać – jestem wierzący. Jeśli ktoś się ze mną nie zgadza
to po prawej stronie na górze przeglądarki jest taki znaczek X – nie masz
ochoty czytać – wyjdź.
A co jest z ludźmi ?
Czy potrafią kochać? Oczywiście, że tak. Każdy z nas kocha inaczej. Uczucie
miłości powinno do czegoś prowadzić, coś ze sobą przynosić. Powołam się na
Litzę. W jednym z wywiadów powiedział , że on nie jest połówką, a jego żona
drugą. Są całością. On jest jedną całością, a ona jest drugą. Razem tworzą coś
zupełnie nowego. Podobają mi się te słowa Pana Roberta. Owocem miłości jest małżeństwo. Małżeństwa są
różne. Każde jest inne, tak jak ludzie je tworzący.
Związek dwojga osób,
czyli kobiety i mężczyzny, musiałem to napisać bo niektórzy nie wiedzą jak jest
poprawnie. Wiem, że naraziłem się niektórym środowiskom, ale tak już mam i nic
ani nikt tego nie zmieni. Wracając do
głównej myśli, związek dwojga ludzi można porównać do…. ciasta. Ciasto składa się z wielu składników.
Podobnie jest z miłością, czy też związkiem. Składa się na nie wiele składników
od siebie różnych, które razem tworzą
jedną całość. Przepisów na takie
„ciasto” jest wiele. Św. Paweł mówi w liście do Koryntian, że miłość jest
największym składnikiem, gdybym mówił, gdybym był, gdybym… a miłości bym nie
miał byłbym niczym. Każdy to zna. Nieraz to słyszał, a czy wziął do swojego
czerwonego serduszka? Związek powinien mieć kilka składników. Pierwszym najważniejszym jest miłość. Gdy nie
ma miłości, to nie ma związku. Później plasuje się zaufanie. O jakże ważne jest
zaufanie! Bez niego to kiszka. Potrzeba też trochę namiętności i pożądania, ale
takiego zdrowego, kulturalnego. Wszystko w granicach człowieczeństwa. Chyba
jeszcze wiadomo czym ono jest.
Bywa niestety tak,
że któregoś ze składników jest zbyt mało albo wręcz przeciwnie – za dużo.
Pojawiają się również produkty przeterminowane, które niszczą smak i wygląd
„ciasta”. Mówię tutaj o zazdrości, która rodzi się z braku zaufania. Związki
zabija również rutyna. Skoro ta kobieta, czy ten mężczyzna ze mną jest, to nie
muszę już nic robić, o nic się starać. Nie ma tak łatwo. Cały czas trzeba dbać
i troszczyć się o związek. Przedmiotowe traktowanie partnera, też jest częstym,
ale jakże złym zjawiskiem.
Miłość i związki — każdy
widzi jakie są. Nic więcej chyba nie wymyślę, zresztą co ja mogę o tym
wiedzieć. Pozdro dla kumatych XD. Do refleksji podrzucę dwa linki z piosenkami
Luxtropedy, które traktują o związku i o miłości.
Trzymajcie się zakochani. Do was należy
przyszłość i wieczność.
Uwielbiam Twoje przemyślenia! :)
OdpowiedzUsuńGratuluje! Zarówno umiejętności przelewania swoich myśli na "papier", ale również tego, że poruszasz tematy przy których niektóre osoby chowają głowę w piasek bojąc się, że ktoś ich zapyta o zdanie na dany temat. Jasno przedstawiasz swoje wartości, które są dla Ciebie najważniejsze, które pokazują to jaką osobą jesteś. Ludzie coraz częściej kryją się ze swoimi wartościami, które wyznają " w czterech ścianach gdzie nikt nie widzi". Świat staje na głowie na naszych oczach, a Ty swoimi wpisami starasz się otworzyć oczy dla swoich czytelników na otaczające nas problemy, które współczesne media przedstawiają jako ciekawostki, hity, trendy. Cieszę się, że dowiedziałam się o istnieniu tego bloga i już wiem, że będę tutaj systematycznie zaglądać.
OdpowiedzUsuń