środa, 5 czerwca 2013

Życie to nie jest bajka, ale długi serial to już tak

Życie potrafi pisać różne scenariusze. Każdego dnia gramy tą samą główną rolę w przepięknym serialu ,które swój tytuł zawdzięcza odtwórcy głównej roli. Wiele tych obrazów łączy się tworząc zgrany kolektyw , nie rozerwalną więź. Możemy się zastanawiać kto jest widzem takiej produkcji? Amatorów takich jest dużo. Począwszy od naszych bliskich kończąc na strażnikach miejskich , którzy oglądają nas w swoich „centrach dowodzenia”. Jakże muszą mieć z tego powodu frajdę. Pewnie opowiadają sobie co widzieli między sobą. Nie mogą jednak zapomnieć o tym , ze też są aktorami w swoich serialach. Czasami serial zamienia się w teatr. Jak wiadomo sztuka teatralna dzieli się na akty i sceny. Reżyser naszego spektaklu ma dokładnie przewidziane co i kiedy zagramy i jaką maskę ubierzemy. Choć czasami zdarza się , iż ktoś podmieni scenariusz. I co w tedy? Trudne pytanie. Odpowiedź również powinna być taka , choć wydaje mi się że nie będzie. Zostaje nam tylko czysta improwizacja. Każdy z nas już w choć raz improwizował w swojej sztuce. Jakże zabawne są to próby udawania tego , że jest dobrze. Śmieszne jest również to iż czasami mamy doczynienia z powtórkami z naszego spektaklu. Niekoniecznie to w naszym serialu czy też dziele teatralnym zachodzi taka okoliczność. Czasami to w innych produkcjach widzimy to co przytrafiło się nam. Wtedy to inni aktorzy mierzą się z tym z czym my mieliśmy do czynienia. Jakże ciekawe są to adaptacje. Jednym wychodzi to lepiej niż nam a drugim, cóż nie każdy jest dobrym aktorem. Na całe szczęście dzięki powtórkom , potrafimy w jakiś sposób nauczyć się pewnych sytuacji na pamięć i poradzeniem sobie z trudnościami podczas kręcenia kolejnych odcinków serialu. Każdy odcinek jest inny. Główna postać się nie zmienia, jednak zmienia się scenografia, statyści etc. Postacie drugo planowe też odgrywają przeogromną rolę w naszej produkcji.  To dzięki nim odkrywamy co tak naprawdę jest ważne i jak mamy odgrywać swoją rolę. Muszę przyznać , że w mój serial jest bardzo monotonny. Czasami są jakieś zwroty akcji takie aż głowa boli. Dzięki postaciom drugo planowym , z których część zalicza się do wąskiej ale to bardzo wąskiej grupy aktorów pierwszoplanowych. Niestety z nimi mój kontakt ogranicza się do sms, facebooka i innych środków komunikacji. Myślę , że CI aktorzy domyślą się że to o nich mówię. Dzięki nim jakoś ten serial się toczy do przodu. Każdy film czy książka kiedyś się skończy. I co w tedy. Zostają jedynie wspomnienia i inne pamiątki po serialu. Niektórzy mają swoich fanów gotowych oddać swoje życie za wskrzeszenie ich ulubionego aktora. Jednak jest to nie możliwe. Chyba ,że cofniemy szpulę i puścimy film o danym tytule jeszcze raz i tak w koło Macieja , aż się nic nie zatrze i popsuje.

Kończąc chcę podziękować tym , którym serial o mnie się nie znudził i oglądają go z zapałem i zaciekawienie. Składam podziękowania również producentom, reżyserowi za to że znajdują dla mnie nowe stare role. Mam nadzieję , że będzie to trwało długo. Do zobaczenia w następnym odcinku sagi o chłopaku , który ani nie latał samolotem a co gorsza jest za leniwy aby wziąć się za realizację swoich celów. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz