czwartek, 14 marca 2013

Jak żyć ?


Jak żyć Panie Premierze , jak żyć- pytał się jeden z hodowców papryki , który w wyniku wichur i deszczu utracił całą uprawę. 
Dziś prawie każdy z nas sam staje każdego dnia przed taką sytuacją. Zastanawiamy się w jaki sposób poradzić sobie ze wszystkimi sprawami , które nas otaczają. Mimo tego , że Polska według opinii rządzących i wielu innych „fachowców” nie znajduje się w kryzysie. Moje zdanie jest zgoła odmienne. Polska jest w kryzysie. Pan premier czy minister finansów czy innego departamentu faktycznie może go nie odczuć. Wystarczy skierować się na północ od Warszawy. Jest tam bardzo przyjemne dla turystów województwo.  Oprócz wielkich jezior jest tu duże bezrobocie. Już za 54 dni moja skromna osoba tak jak i innych tegorocznych maturzystów zaszczyci swoją obecnością grono tych , którzy nie mają innego zajęcia jak szukanie pracy. Województwo Warmińsko Mazurskie nie jest jedyne , jeżeli chodzi i duże bezrobocie. Cała Polska wschodnia szczyci się dużą liczbą nie pracujących. A jeśli pracę już mamy do zarobki z niej nie są zbytnio zadawalające. Wiele rodzin żyje od wypłaty do wypłaty. Bardzo często tylko jeden z członków rodziny ma pracę. Jak wiadomo koszty utrzymania rodziny są bardzo ale to bardzo ogromne. Nie wszystkich stać na zaspokojenia podstawowych potrzeb nie mówiąc o tych wyższych.
Załóżmy , że powodzi nam się w miarę dobrze. Mamy piękny domek z ogródkiem a wokół nas biega gromadka dzieci.  Wróciły już one ze szkoły i przedszkola. Mieliśmy takie szczęście ,że dla naszych dzieci znalazło się miejsce w przedszkolu. Kolejnym problemem jest zbyt mała liczba miejsc , gdzie przyszłość narodu mogła by spędzać swoje dzieciństwo , kiedy rodzice zarabiali by pieniążki. Jest to jeden z problemów , który nie wątpliwie przyczynia się do spadku ilości narodzin. Młodzi małżonkowie , czy partnerzy coraz częściej nie decydują się na dzieci. Brak przedszkoli jest to jeden z czynników wpływających na taki stan rzeczy. Należy również pamiętać o zbyt małej pomocy państwa dla młodych rodziców. Często i gęsto becikowe , które otrzymują rodzice po narodzinach dziecka starcza jedynie na kilka podstawowych zakupów dla maluszka.  Polityka pro rodzinna kuleje. Świadczenia socjalne są zbyt małe, pomoc ze strony państwa również jest znikoma. W Skandynawii nie tylko mamusie , ale i tatusiowe trafiają na urlopy  macierzyńskie i tacierzyńskie  . Są one obowiązkowe i oczywiście płatne.
Załóżmy , że dzieci już odchowaliśmy , posłaliśmy do szkół , osiągnęły pełnoletniość ,a my nie uchronnie zbliżyliśmy się do wieku 67 lat. Udało nam się dotrwać w pracy , nikt nas nie wyrzucił , a w Zusie i OFE znalazły się środki na naszą emeryturę. Fajnie by było prawda. Jednak coraz częściej słyszy się , że sytuacja nie jest za różowa. Emerytów i rencistów przybywa, więc z zusu wychodzą kolejne oszczędności na poczet przyszłych emerytur. Nie możemy mieć pewności , czy otrzymamy świadczenie , które po wielu latach ciężkiej pracy będzie nam się należeć.  Dziś pan x , który pracuje musi utrzymać pana y , który jest już na zasłużonej emeryturze. A jeśli nie będzie nikogo , kto będzie w stanie później utrzymać pana x. No cóż najwyżej chłopina nie będzie miał za co kupić sobie lekarstw.
Służba zdrowia…….. Jaka jest każdy widzi . Nie trzeba za bardzo się rozpisywać na jej temat . Każdy może sobie wpisać w tym akapicie co sam uważa. Kolejki , zadłużone szpitale , absurdy z karetkami , które nie mogą wyjechać bo na szybie mają naklejoną inną literkę.  Tak właśnie jest w naszej pięknej ojczyźnie.
Rolnictwo. Gdyby nie dopłaty dla rolników z UE to sytuacja była by za pewne podobna do służby zdrowia. Wczoraj pan minister rolnictwa Kalemba na antenie radiowej jedynki , chwalił się tym , że nasze rolnictwo jest konkurencyjne z innymi  w krajach Zachodniej Europy. Można się z tym spierać , zgadzać, ale każdy lubi sobie zjeść kanapeczką z szyneczką i z serkiem wyprodukowanym w naszym kraju.
Życie w Polsce jest trudne. Oczywiście nie dla każdego. Jednak należy pamiętać , że nie jest tak  źle aby nie mogło być jeszcze gorzej. Trzeba mieć nadzieję , że sytuacja się zmieni na lepsze. Można obwiniać rząd , sejm i senat za wszystko zło , które spadło na Polskę. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Przyczyn jest wiele. Nie jestem jakimś wybitnym znawcą gospodarki , służby zdrowie czy rolnictwa , ale widzę swoimi oczyma fakt faktem , że zniszczonymi to co dzieje się wokół mnie. Po burzy pojawia się słońce. To my młodzi ludzie , nie doświadczenie komuną i różnymi sytuacjami jesteśmy tym słońcem , które za lat kilka dostanie swoją szansę rządzenia . Zobaczymy jak w tedy sobie poradzimy. A teraz wróćmy do książek z historii i czytajmy jak to za Gierka Polska popadła w długi , a robotnik z wąsami dostał nagrodę Nobla. Żyjmy tak abyśmy w swoim życiu nie żałowali niczego.
P.S
Z całego serca dziękuję dla Agnieszki za poświęcenie swojego wolnego czasu, i wykonanie bardzo ładnego szablonu. Nie mam  teraz wyjścia. Będę musiał pisać co raz to lepsze notki. :)

2 komentarze:

  1. Masz rację nie ma co narzekać, zawsze może być gorzej. Miejmy jednak nadzieję, że sytuacja w Polsce się polepszy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie robi się stacji przed przeciwnikami, chyba że się mylę.

    OdpowiedzUsuń